Jadwige Paderewska Wawrzynkiewicz los nie rozpieszczal. Nie narzeka jednak, bo – jak zartuje – nie jest to w jej naturze i ciagle zyje, a nawet ma ucznia, ktoremu przekazuje milosc do muzyki i pianina. Troche jednak jest jej zal, ze nikt do tej pory nie spisal drzewa genealogicznego calej rodziny Paderewskich.
Wprawdzie napisano do tej pory sporo ksiazek, ale poswieconych jedynie pianiscie, kompozytorowi i politykowi Ignacemu Padarewskiemu. O jego bracie, Stanislawie, dziadku pani Jadwigi, pojawiaja sie tylko wzmianki. Najczesciej jednozdaniowe i przy okazji biografii jego slynnego brata. Nierzadko tez nie zgodne z tym, co slyszala od ojca, Boleslawa Paderewskiego i matki Jozefy Paderewskiej z d. Husak, i traktowane jedynie jako formalny wypelniacz slowa „rodzina mistrza”.
Bral w nim udzial pradziadek, Jan Padarewski oraz jego syn, dziadek pani Jadwigi, Stanislaw, brat Ignacego Paderewskiego z innej matki. Obaj zostali aresztowani za udzial w powstaniu i wywiezieni na Sybir. Pradziadek wrocil po trzech latach. Jego syn musial zostac na zeslaniu. Nie pozostal tu dlugo i uciekl z Syberii. Po dotarciu do rodzinnych stron ukrywal sie w majatku kolo Berdyczowa zarzadzanym przez swoja ciotke.